Asystent dyktowania klinicznego skrócił czas opisu wizyty o ponad jedną trzecią
Lekarz dyktuje naturalnym językiem, a asystent układa z tego gotowy wpis SOAP w EDM. Nagrania nie ruszają poza serwerownię szpitala.
Co bolało
Lekarze poradni przyszpitalnych potrafili stracić kilkadziesiąt minut dziennie na samo wyklikiwanie opisów wizyt w EDM. Stałe formuły przepisywano z głowy, a wpisy między oddziałami wyglądały zupełnie różnie. Sporo dokumentacji domykano dopiero po godzinach, kosztem odpoczynku kadry.
Co wdrożyliśmy
Asystent dyktowania słucha lekarza i sam porządkuje to, co usłyszał, w strukturę SOAP, a potem wstawia gotowy tekst w odpowiednie pola EDM. Lekarz mówi tak, jak myśli, bez sztywnego trzymania się szablonu. Co istotne dla działu IT, cały silnik stoi w sieci szpitala, więc ani nagrania, ani transkrypcje nie opuszczają jego serwerów.
Efekt
Opis pojedynczej wizyty zajmuje teraz o około 38% mniej czasu. Lekarze odzyskali po kilka godzin tygodniowo i ten czas wrócił do pacjenta, a nie do klawiatury. Wpisy z różnych oddziałów zaczęły wreszcie wyglądać podobnie, co ułatwiło późniejsze rozliczenia i audyty. Kadra mówi wprost, że odetchnęła od papierologii. Dane pacjentów ani na chwilę nie wyszły poza szpital, zgodnie z art. 9 RODO.
„Pierwszy raz od lat skończyłem dokumentację przed wyjściem z gabinetu, a nie po nim."
Lekarz poradni, szpital wojewódzki
Placówkę opisujemy anonimowo. Część scenariuszy bazuje na realnych wdrożeniach, część na powtarzalnych sytuacjach z rynku ochrony zdrowia w Polsce. Pełne referencje z kontaktem do decydenta udostępniamy po podpisaniu NDA. Liczby mają charakter orientacyjny i nie są gwarancją wyniku dla konkretnej placówki.