Asystent AI ograniczył no-show z 17% do 8% dzięki inteligentnym przypomnieniom
Asystent rozmawia z pacjentem przed wizytą, potwierdza obecność i od razu zwalnia terminy, które wcześniej po prostu przepadały.
Co bolało
W poradniach specjalistycznych co szósta zarezerwowana wizyta kończyła się nieobecnością i to bez odwołania. Terminy do deficytowych specjalistów przepadały, kolejka oczekujących stała w miejscu, a jednokierunkowe SMS-y z przypomnieniem niewiele tu pomagały.
Co wdrożyliśmy
Na dwa dni przed wizytą asystent konwertacyjny sam inicjuje kontakt, głosowo i wiadomościowo, i prosi pacjenta o potwierdzenie obecności. Jeśli ktoś rezygnuje, system od razu proponuje ten termin kolejnej osobie z listy oczekujących. Działa to w instancji klienta, więc dane pacjentów nie wychodzą poza klinikę.
Efekt
W ciągu pierwszych miesięcy nieobecności spadły z 17 do 8 procent. Zwolnione terminy zapełniają się automatycznie, dzięki czemu deficytowi specjaliści przyjmują na pełnych grafikach. Kolejka oczekujących wyraźnie się skróciła, a rejestratorki nie obdzwaniają już ręcznie pacjentów w poszukiwaniu chętnych na wolne okienka. Marketing dostał przy okazji konkretny argument o dostępności terminów.
„Każdy odzyskany termin to po prostu pacjent przyjęty szybciej, a teraz odzyskujemy ich naprawdę dużo."
Dyrektor medyczny, prywatna klinika wieloprofilowa
Placówkę opisujemy anonimowo. Część scenariuszy bazuje na realnych wdrożeniach, część na powtarzalnych sytuacjach z rynku ochrony zdrowia w Polsce. Pełne referencje z kontaktem do decydenta udostępniamy po podpisaniu NDA. Liczby mają charakter orientacyjny i nie są gwarancją wyniku dla konkretnej placówki.